poniedziałek, 14 marca 2011

Klanarchia - pierwsze wrażenie

Moi gracze ostatnio zaproponowali mi, żebym poprowadził Klanarchię - zrezygnowaliśmy ostatnio z BSG i potrzeba nam było czegoś innego zanim nie przygotuję się do kampanii na Ortix. Oto moje spostrzeżenia po dwóch pierwszych grach:
  • Podręcznik wydaje się być napisany rzetelnie jeśli chodzi o zawarte w nim materiały (choć dla mnie świata jest nieco za mało), niezbyt kul jeśli chodzi o język. I tak jest o niebo lepiej niż np. w robo-buhahahaha-tice.
  • Postacie tworzy się dość długo, ale wygląda to dosyć ciekawie. Jedyne co mnie boli to niewielka ilość pochodzeń, chociaż w sumie z perspektywy MG niemal wcale mnie to nie dotyczy.
  • Mechanika pentagramu działa fajnie i sprawnie, ale...
  • ...cała jej reszta to jakaś paranoja - zdarza się że rzuca się kilkunastoma kostkami, do tego jeszcze dochodzą karty (nawet po trzy na walczącego); rzut jednego gracza wiadrem kości, rzut przeciwnika wiadrem kości, liczenie szkód (czy jak się to tam zwało), rzucanie pancerza. Kupa. Trwa to długo i jest bardzo nieprzyjemne - wszelki ewentualny "klimat" walki jest zabijany przez grzechot potwornej ilości gnatów i stosy kart. Kostka za opis nie działa, tylko potęguje zamieszanie.
  • Walka socjalna - może być niezła, użyłem raz ale więcej tego pewnie nie zrobię. Mimo wszystko ukręca wór rolplejowaniu.
  • Klimat gry - "mroczna baśń dla dorosłych" - jakoś mnie nie syci. Ale w żadnym wypadku nie uznaję tego za wadę - po prostu mi nie podszedł, szczególnie że kojarzył mi się z kilkoma innymi pozycjami (kiedyś graliśmy w bardzo podobną kampanię w crossoverze Maga z Wampirem).
Podsumowując - rzetelnie i solidnie zrobiona gra. W dwudziestu procentach bardzo mi odpowiada, pozostałe osiemdziesiąt jest całkowitym przeciwieństwem tego co lubię w RPG.
Ocena wstępna: 7,5/10.

5 komci:

1k10 pisze...

Nieźle, Omlet. Ale 20% Ci się podoba.

Jagmin pisze...

Omlet, jak na Ciebie to bardzo pochlebna opinia. Nie spodziewałem się tego.

Skryba pisze...

Ocenę szanuję, nawet jeśli jej nie rozumiem ;).

Pozdrawiam,
Skryba.

Miron pisze...

Grałem trochę w klanarchie i do rzuce trochę swoich:
- Wiedzmiarz - Poco ktokolwiek inny skoro wiedzmiarz zrobi to lepiej? Akcje wiedzmiarza trwają zastraszająco długo i już dobrze zrobiona postać na dzień dobry prawie nie musi obawiać się nemezis.

Pentagram może i jest fajny ale znów strasznie wydłuża rozgrywke

Ten system nadaje sie imho tylko do story tellingu

Omlet pisze...

Największą wadą gry jest mechanika - dłuży się niemiłosiernie, zabija klimat, no i co mi się najbardziej nie podobało - jest "filmowa". To ostatnie nie wynika jednak z tego, że Furiath źle ją zrobił, lecz po prostu z moich upodobań i preferencji jeśli chodzi o silniki i konwencje gier fabularnych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...